Mercedes-Benz L1500 S był w latach 40. najlżejszą ciężarówką produkowaną przez koncern ze Stuttgartu.

Na dwa lata przed wybuchem II wojny światowej w Niemczech, włączonej do Rzeszy Austrii oraz w dostarczającej swojemu zachodniemu sąsiadowi pojazdy Czechosłowacji, produkowano łącznie aż 114 różnego typu ciężarówek, co powodowało, że w razie mobilizacji armia będzie musiała borykać się z poważnymi trudnościami związanymi z obsługą i naprawami tak zróżnicowanego sprzętu. 

W tej sytuacji, odpowiedzialny za park samochodowy wojska generał major Adolf von Schell rozpoczął opracowywanie koncepcji redukcji liczby typów ciężarówek oraz częściowej ich unifikacji. Plan Schella został opublikowany w marcu 1939 roku i przewidywał, że zamiast 114 typów w produkcji pozostanie ich jedynie 19. Wdrażanie planu rozpoczęto w 1939 i planowano zakończyć rok później. Ciężarówki podzielono na klasy o ładowności: 1.5, 3, 4.5 oraz 6.5 tony. 

Jednym z producentów, którym w ramach planu Schella pozwolono nadal wytwarzać lekkie ciężarówki 1.5-tonowe był Mercedes-Benz. Ten model znalazł się w ofercie producenta w 1937 roku i w wersji integralnego furgonu był w dużych ilościach dostarczany niemieckiej poczcie (Deutsche Reichspost). Cześć półtoratonówek otrzymała zabudowy sanitarne ( model L 1500 E) z przeznaczeniem dla pogotowia ratunkowego. W 1941 roku do produkcji wszedł zmodernizowany typ L1500 wyróżniający się m.in. bardziej opływową atrapą chłodnicy, nową pokrywą silnika, szerszymi błotnikami oraz masywniejszym zderzakiem.  

zabytkowy Mercedes II Wojna Światowa

Powstało 9.000 sztuk

Mercedes L1500 był produkowany w wersji 4×2 (L1500 S) i bardziej pożądanej przez armię 4×4 (L1500 A). Łącznie w latach 1941-1944 zbudowano około 9.000 sztuk tych lekkich ciężarówek. Z tej liczby 4.101 podwozi wyposażono w napęd 4×2. Aż 3.601 Mercedesów L1500 S otrzymało 8-osobowe zabudowy pożarnicze, głównie w standardzie LF 8 i częściowo także TS 8 (wersja z motopompą na przyczepie). Pojazdy te były używane głównie przez służby przeciwpożarowe podległe policji (Feuerschutzpolizei) oraz obrony cywilnej (Luftschutz).  Zdecydowanie najrzadszą i najoryginalniejszą odmianą Mercedesa L1500 był kabriolet zbudowany przez słynną berlińską firmę karoseryjną Erdmann & Rossi. Powstały tylko dwa takie samochody.       

Standardowe ciężarówki Mercedes-Benz L 1500 S niespecjalnie się sprawdzały w warunkach polowych, szczególnie na froncie wschodnim. Miały małą ładowność a koszty ich eksploatacji i obsługi nie odbiegały od znacznie praktyczniejszych ciężarówek 3-tonowych. Z tego też powodu kierowano je głównie do zadań pomocniczych w drugiej, a nawet trzeciej linii. Podobnie rzecz się miała ze zmobilizowanymi cywilnymi Mercedesami L1500 S. Większość z nich została przebudowana na sanitarki i otrzymała oznaczenie L1500 E. W ramach standardu Kfz. 31 funkcjonowały zarówno ambulansy medyczne wyposażone w nadwozia zamknięte zintegrowane z kabiną, jak również z osobnymi nadwoziami typu kontenerowego. Niezależnie od tego auta te mogły zabierać ośmiu rannych zajmujących miejsca siedzące lub czterech leżących na noszach.   

zabytkowy Mercedes II Wojna Światowa

Drewniany szkielet nie był trwały

Wojenną zawieruchę przetrwały głównie pożarnicze Mercedesy L1500 S, które swoją służbę odbywały głownie na terenie Niemiec. Przez wiele lat po wojnie te niewielkie auta dzielnie pracowały w jednostkach ochotniczej straży pożarnej i to nie tylko w swojej ojczyźnie. Niestety ich zabudowy, oparte na szkielecie o konstrukcji drewnianej, z czasem niszczały głównie za sprawą kontaktu z wodą. Takie właśnie nadwyrężone upływem czasu i działaniem warunków atmosferycznych dwa Mercedesy L1500 S trafiły kilka lat temu do Muzeum Techniki Wojskowej GRYF w Dąbrówce pod Wejherowem. Oba dalece zdekompletowane i znajdujące się w nienajlepszym stanie wozy pożarnicze wyprodukowano w 1943 roku. Profesjonalne prace związane z ich odbudową i adaptacją do nowych zadań przeprowadzono w warsztatach GRYF-u. Ze względu na duże uszkodzenia drewnianej struktury tylnej części zabudów podjęto decyzję o jej praktycznie odbudowie od podstaw.

Cały materiał znajdziecie w kwietniowym wydaniu TRAILER Magazine dostępnym między innymi w naszym sklepie jako wydanie papierowe z darmową wysyłką oraz wydanie cyfrowe.