Panująca już od prawie dwóch lat pandemia dotknęła wiele dziedzin gospodarki, z których jedną z najbardziej poszkodowanych jest branża turystyczna.

Ludzie nie chcą jednak siedzieć w swoich domach, stąd możemy zaobserwować nieznany do tej pory boom na auta kempingowe, zapewniające niezależność, bezpieczeństwo i swobodę w wyborze trasy. Są także tacy, którzy zmieniają swoje dotychczasowe stacjonarne życie w wielką podróż.

Tak też zrobiła pewna sympatyczna rodzina z Holandii, która postanowiła z wygodnego domu przeprowadzić się do specjalnie zbudowanej w tym celu kempingowej ciężarówki i wyruszyć, gdzie oczy poniosą. Poznajcie zatem Michaela, jego żonę Given, córki Fleur i Julie oraz oczywiście ich ciężarówkę Expedition Truck „Manfred”.

Przedstawcie się czytelnikom TRAILER Magazine. 

— Jesteśmy czteroosobową holenderską rodziną z zamiłowaniem do podróży, przygód i spędzania czasu na świeżym powietrzu. Sprzedaliśmy nasz dom oraz firmę, aby wyruszyć w naszą wymarzoną podróż dookoła świata. Ze względu na pandemię Covid-19 musieliśmy zweryfikować plany, w związku z czym nasz Expedition Truck „Manfred” wiezie nas na razie dookoła Europy.

Mercedes SK kamper

Czy wasza praca jest związana z transportem?

— Tak jest. Zanim opuściliśmy dom, Michael miał w Holandii własną firmę zajmującą się handlem ciężarówkami. Firma została sprzedana, ale mimo to nadal regularnie odwiedzamy firmy transportowe i zajmujące się handlem ciężarówkami, aby nadal robić z nimi interesy, nawet podczas życia w drodze. Głównie dlatego, że Michaelowi bardzo się to podoba. Wydaje mi się, że handel ciężarówkami jest w jego krwi.

Zobacz również:

Iveco kamperIveco Daily 4x4 kamper

 

Czy przed Manfredem mieliście już jakieś inne samochody kempingowe?

— Nie, Expedition Truck „Manfred” to jest nasz pierwszy samochód kempingowy. Wcześniej mieliśmy Toyotę 4×4 ze składanym namiotem zamontowanym na dachu. Była fajna i bardzo lubiliśmy nią podróżować, ale na tę dłuższą wyprawę chcieliśmy sobie zapewnić znacznie więcej komfortu. Głównie dlatego, że teraz podróżujemy z dwójką małych dzieci, a także dlatego, że planujemy w nim mieszkać przez cały rok, także podczas chłodniejszych pór roku. Nasz samochód kempingowy stał się dla nas jedynym domem. 

Kiedy powstał Manfred i skąd wziął się pomysł na zbudowanie tak dużego kampera off-road?

— Kupiliśmy Manfreda w 2017 roku. Początkowo planowaliśmy podróżować naszym pierwszym samochodem, czyli Land Cruiserem HZJ78. Nie mogliśmy go jednak legalnie przerobić na czteroosobowy kamper. Wtedy zdecydowaliśmy się na ciężarówkę. Głównie dlatego, że chcieliśmy w niej mieszkać przez kilka lat, a nie tylko jeździć na krótkie wakacyjne wypady.

Mercedes SK kamper

A skąd wzięło się jego imię: Manfred?

— Nazwaliśmy naszą ciężarówkę na cześć mamuta z filmu Epoka lodowcowa. On również jest olbrzymem, więc pomyśleliśmy, że to imię dobrze będzie jej pasować. 

Czy sami zaprojektowaliście swojego kampera? 

— Tak, sami zaprojektowaliśmy całą część mieszkalną. Chyba z dziesięć razy zmienialiśmy projekt, zanim powstał ten, który idealnie jest dopasowany do naszych potrzeb. Sama zabudowa została wykonana przez holenderską firmę Twiga Travelcars. Wykonali świetną robotę i jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu końcowego.

Mercedes SK kamper

Skąd wzięliście podwozie pod zabudowę?

— W 2017 roku w końcu natrafiliśmy na idealną do naszych celów ciężarówkę. „Polowanie” na nią trwało około pół roku. Michael przeszukiwał internet każdego dnia. W końcu natrafił na świetne podwozie w północnych Niemczech, blisko granicy z Danią. Był to Mercedes SK 1722 4×4 z 1993 roku. Michael natychmiast wskoczył do samochodu, pojechał po niego i sprowadził do domu.

Ciężarówka była używana przez niemieckie służby komunalne jako pług śnieżny. Na liczniku miała tylko 58.000 km przebiegu. Odpowiadała wszystkim naszym potrzebom i byliśmy zachwyceni, że w końcu znaleźliśmy idealny pojazd bazowy dla naszej ciężarówki ekspedycyjnej. Początkowo szukaliśmy ciężarówki z kabiną sypialną, ponieważ zamierzaliśmy przerobić ją na czteromiejscową. Nie mogliśmy jednak znaleźć takiego, który miałby również napęd na cztery koła. Dlatego zdecydowaliśmy się na tak zwaną pół-sypialnianą kabinę. Mike zrobił kanapę pomiędzy naszymi siedzeniami, na której zamontował dwa foteliki dziecięce z systemem isofix. Nawet jeśli dzieci wyrosną z fotelików, nadal będą miały wystarczająco dużo miejsca, aby usiąść na kanapie pomiędzy nami.

Mercedes SK kamper

Cały materiał dostępny jest dostępny w październikowym wydaniu TRAILER Magazine, które jest dostępne w naszym sklepie internetowym sklep.trailer.pl jako wydanie papierowe oraz wydanie cyfrowe.