Co czwarty kupowany w Polsce ciągnik siodłowy pochodzi z Holandii. W klasie powyżej 16 ton, DAF zajmuje po raz 16. pierwsze miejsce w Polsce. I mimo że produkcja nowej generacji XF-a rozpoczyna się już za miesiąc, to dotychczasowy model, który zapracował na swój sukces, pozostanie w ofercie jeszcze przez około rok.

Obecny model DAF XF zadebiutował cztery lata temu. W tym czasie, auto kontynuowało sukces rynkowy swoich poprzedników. Recepta jest bowiem dosyć prosta: skupić się na produkcji masowej, obniżyć koszty i cenę, proponując jednocześnie przyzwoite i trwałe narzędzie pracy. 

DAF XF może być wyposażony w silniki PACCAR MX-11 i MX-13. Jednostki 13-litrowe produkowane są w trzech wersjach mocy: 428, 483 i 530 KM. Pod kabiną naszego samochodu pracowała najmocniejsza jednostka 530-konna, która w zakresie 1.000-1.460 obr./min generuje 2.600 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Taka siła wystarczy, aby bez problemów pokonać załadowanym zestawem każde góry w Europie. Platforma MX-13 doskonale sprawdza się w eksploatacji, a jej potencjał wykorzystano w kolejnej odsłonie modelu XF, krzesząc dodatkowe 100 Nm momentu obrotowego.

Pojemna kabina

Entuzjaści DAF-a chwalą sobie wielkość i pojemność kabiny. Potwierdzają to opublikowane niedawno zestawienia Grupy DBK, z których wynika, że 95% nabywców XF-a wybrało kabinę Super Space Cab. Faktem jest, że nawet na wielodniowe wyjazdy kierowca upchnie w schowkach wszystko co potrzeba. Duża lodówka i wysuwany schowek pod leżanką oraz kieszenie na tylnej ścianie zmieszczą sporo z dobytku kierowcy. Codzienne życie w tak dużej kabinie jest całkiem znośne i nie przeszkadza w tym nawet niewielki tunel silnika.

Test DAF-a XF

Test DAF-a XF

Test DAF-a XF

Auto wyposażono również w tak pożądaną dziś klimatyzację postojową zamontowaną na dachu, a dla bezpieczeństwa kierowcy samochód doposażono w nocny rygiel drzwi. Kabina otrzymała pakiet Exclusive obejmujący m.in. dwukolorową, skórzaną kierownicę i boczki drzwi oraz fotele czy wygodniejszy materac do spania.

Miejsce pracy jest niezmiennie bardzo dobrze zorganizowane, choć przyznać należy, że wyświetlacze i radio z nawigacją odstają od konkurencji. W dobie ciekłokrystalicznych, olbrzymich ekranów dotykowych, fabryczne radio ze swymi pokrętłami, klawiszami oraz małym wyświetlaczem razi szczególnie.

Co do reszty trudno narzekać, bowiem jest wszystko co trzeba i to pod ręką. Każdy, kto miał wcześniej kontakt z DAF-em szybko wszystko sobie przypomni. Jazda XF-em jest niezmiennie bardzo przyjemna i nie przeszkadza może nieco zbyt miękkie zawieszenie pneumatyczne wielkiej kabiny. Samochód posłusznie reaguje na każdy ruch kierownicy. 

DAF XF – jazda

Jeżdżąc testowym DAF-em trudno się dziwić temu, że auto tak bardzo zawojowało nasz rynek. Relatywnie niska cena, dobry serwis, a przede wszystkim dopracowana konstrukcja uczciwie zapracowały do dobrą opinię wśród przewoźników. 530 koni rozpędza auto bez większego wysiłku. Podobnie jest z hamowaniem. Silnikowy hamulec MX Engine Brake wraz z retarderem budzą szacunek. To, czego nie widać, a co wspomaga kierowcę, to różnorodne systemy elektroniczne, których w ostatnich latach coraz więcej spotkać można w ciężarówkach. DAF nie jest tu wyjątkiem. Najważniejszy z punktu widzenia spalania jest tempomat sprzęgnięty z GPS-em. Prediactive Cruise Control, który nie tylko dobiera biegi do obciążenia auta i topografii drogi, lecz także potrafi dokonać korekty strategii zmiany biegów czy włączyć Eco Roll. Do tego funkcja tempomatu adaptacyjnego z układem ostrzegania przed kolizją (FCW) i układ hamowania awaryjnego (AEBS-3). Końcowymi elementami ekonomicznej układanki są układy kontroli ciśnienia w kołach oraz osobisty trener w postaci asystenta wydajności kierowcy (DPA), który wyświetla dane o stylu jazdy, dokonując jego oceny poprzez pryzmat ekonomicznego stylu jazdy. Jest także coś dla szefa: DAF Connect, czyli system zarządzania flotą i zbieraniem informacji o pojeździe, kierowcy, stylu jazdy i lokalizacji.

Naczepa Kässbohrer

Ciągnik spięto z „firanką” Kässbohrera. Na serię naczep firankowych, niemieckiego producenta składają się modele: Standard, Coil, Light, Mega i Air Cargo. Prezentowana naczepa to model Light i faktycznie jest ona dosyć lekka, bowiem masa naczepy wynosi 5.630 kg przy DMC technicznym 39 ton. Jest to około 1 tony mniej niż w przypadku naczepy standardowej. Długość wnętrza tej 34-paletowej jednostki wynosi 13,61 m przy szerokości 2,48 m i wysokości wewnętrznej 2,71 m.

firanka Kasbohrer test

firanka Kasbohrer test

Wszystko, co można było, podporządkowano redukcji masy. Ramę wykonano z uformowanych poprzez spawanie dwuteowników, w których wycięto bardzo duże otwory odchudzające konstrukcję ramy, bez uszczerbku dla jej wytrzymałości. Wykonana jest ona ze stali wysokogatunkowej S460 MC zabezpieczonej antykorozyjnie technologią kataforetycznego powlekania zanurzeniowego (KTL). Podłoga, po której jeździć może wózek widłowy o masie 5.460 kg wykonana jest z 28 milimetrowej wodoodpornej sklejki. Przesuwny dach EDSCHA, składa się do przodu. 

Cały materiał dostępny jest we wrześniowym wydaniu TRAILER Magazine, które dostępne jest w sieci RUCH, Empik oraz w Port Kopytkowo na autostradzie A1, a także w naszym sklepie internetowym jako wydanie papierowe oraz cyfrowe.