Firma Kawczyński Logistics ze Ślesina przeprowadziła konkurs dla najbardziej oszczędnie jeżdżących kierowców. Zwycięzcy otrzymali na rok dwa nowe bogato wyposażone Actrosy 1848. 

Firma Kawczyński Logistics ze Ślesina pod Bydgoszczą była pierwszą w Polsce, która zdecydowała się na zakup nowych Actrosów. Pojazdy te jeżdżą w jej flocie od czerwca 2019 roku. W ciągu tego czasu udział ciągników Mercedesa w firmowej flocie stopniowo się zwiększał – w tym roku, w liczbie 150, będą one stanowiły już 100 proc. taboru. Między innymi dzięki temu możliwe stało się przeprowadzenie konkursu dla kierowców na najbardziej ekonomiczny styl jazdy – wszyscy mieli do dyspozycji to samo narzędzie pracy, a o ocenę ich stylu jazdy zadbał jeden system: Fleetboard. 

Konkurs trwał od 1 marca do 30 listopada 2020 roku. Po trzech etapach zmagań, z których każdy trwał trzy miesiące, system Fleetboard wyłonił zwycięzców, na których czekała nagroda: dwa nowe Actrosy 1848 z kabinami GigaSpace i bogatym wyposażeniem. Firma Kawczyński Logistics przewidziała je dla najlepszego kierowcy w pojedynczej obsadzie i najlepszej podwójnej obsady. 

konkurs dla kierowców Kawczyński Logistics

Actrosy docenione przez zwycięzców

Laureatami konkursu okazali się: Waldemar Wilczyński z oceną 9,72 oraz bracia Roman i Andrii Yuskiv z Ukrainy z oceną 9,75. Przez najbliższy rok to oni będą użytkownikami nowych Actrosów. Nowe Actrosy, którymi przez 12 miesięcy będą jeździć zwycięzcy zostały bogato wyposażone. Mają między innymi elektryczną klimatyzację postojową, amortyzowany, klimatyzowany fotel kierowcy, łóżka premium comfort z wielostrefowymi materacami, kierownicę wykończoną skórą, oświetlenie Ambiente do jazdy i wypoczynku, reflektory biksenonowe i tylne światła LED.

Wszyscy trzej kierowcy podkreślają, że najnowszy model flagowej ciężarówki Mercedes-Benz istotnie się przyczynił do takich wyników. 

— Jestem kierowcą zawodowym od ponad 30 lat, z czego 27 jeżdżę ciężarówkami, dlatego mam trochę doświadczenia z różnymi pojazdami, mówi Waldemar Wilczyński. W mojej opinii nowy Actros jest obecnie najlepszym rozwiązaniem, jeśli chodzi o oszczędność paliwa. Oczywiście nadal wiele zależy od umiejętności kierowcy, jednak systemy w Mercedesie są tu bardzo pomocne. Żeby osiągać dobre wyniki, wystarczy używać jak najwięcej tempomatu Predictive Powertrain Control i nie przeszkadzać mu w pracy. To kwestia wyrobienia sobie właściwych nawyków. Poza tym Actros ma kabinę zaprojektowaną idealnie pod potrzeby kierowcy, dlatego cieszę się, że firma zdecydowała się oprzeć flotę właśnie na Mercedesach, mówi kierowca, który w firmie Kawczyński pracuje już 11 lat.

Poprawiona nowa generacja

 — W nowej generacji Actrosa wiele elementów zostało poprawionych w stosunku do poprzednich wersji – między innymi działanie skrzyni biegów, przewidywanie trasy, dodaje Roman Yuskiv, inżynier z wykształcenia. Cały system Predictive Powertrain Control został udoskonalony. To ważne wsparcie, bo nawet bardzo dobry kierowca nie zawsze zna trasę, może nie przygotować się właściwie do podjazdu na wzniesienie. A system to zrobi bez jego udziału, w dodatku może pracować bez zmęczenia cały czas. Poza tym wiele wniósł system MirrorCam – pozytywnie wpływa na aerodynamikę i pozwala uzyskać oszczędność nawet 2,5-3 litry paliwa na 100 km w porównaniu do pojazdów z tradycyjnymi lusterkami. Z innych elementów mających wpływ na zużycie paliwa na pewno trzeba też wymienić pilnowanie właściwego ciśnienia w ogumieniu i właściwego wypoziomowania naczepy. No i właściwie dobrana prędkość do każdej trasy – z naszych doświadczeń wynika, że jeśli obniżyć prędkość maksymalną z 90 do 80 km/h, to prędkość średnia obniża się o 4-5 km. Traci się wtedy ok. 40 km w ciągu 9 godzin jazdy, ale spalanie zmniejsza się nawet o 4 litry. To bardzo dużo.

Liczy się każdy postęp

Paweł Chyła, który w firmie Kawczyński Logistics zajmuje się wspieraniem kierowców w osiąganiu najlepszych wyników spalania, podkreśla, że niższe wydatki na paliwo nie są jedynym priorytetem właścicieli.

— Firma bardzo mocno stawia też na ekologię i świadomy wkład każdego pracownika w ochronę środowiska. W przypadku kierowców, niższe spalanie przekłada się bezpośrednio na mniejszą emisję CO2. W czasie jednej trasy liczącej 8,5 tys. kilometrów nasz najlepszy kierowca wyemitował ok. 5 ton CO2. To pokazuje skalę zjawiska, dlatego będziemy jako firma robić wszystko, żeby wpływ naszej floty na środowisko był jak najmniejszy. Stąd kryterium w konkursie był styl jazdy, a nie tylko samo spalanie w ruchu. Bo np. warto zauważyć, że zdarzają się kierowcy, którzy jeżdżą oszczędnie, ale zapominają o wyłączeniu silnika podczas postoju i wówczas całościowe zużycie potrafi wzrosnąć nawet o półtora litra – co przy flocie liczącej 150 pojazdów ma już duże znaczenie.

Jak zapowiada właściciel firmy Stanisław Kawczyński, ten konkurs będzie miał swoją kontynuację.

konkurs dla kierowców Kawczyński Logistics