Plany wprowadzenia cyfrowego tacho – ELD w USA natrafiają na protesty małych tzw. Owner Operators, którzy wybrali się w tym celu do Waszyngtonu. Sytuację relacjonuje nasz współpracownik z USA – Artur Czajkowski.

Ogólnie więc nasz najazd na DC zakończył się wielkim sukcesem, bo nie dość, że nikt nie został aresztowany, to jeszcze wszystkie siły policyjne włączając Secret Service i różnych innych tajnych agentów, którzy do nas podchodzili “pogadać”. Wszyscy oni byli zgodni, że jest to najwspanialsza demonstracja, jaką widzial Washington DC od wielu lat, a stało się tak, ponieważ jestesmy zawodowymi kierowcami i na co dzień… unikamy jak ognia wszelkich starć z otoczeniem jednocześnie pokazując klasę i umiejetności, bo tylko tak można zostać w biznesie. Więc opuszczaliśmy DC w świetnych nastrojach.

protest przewoźników w USA

O 4 rano Mintu dostał telefon od kolegi Sikha z Kalifornii, zajmującgo się tworzeniem popularnych filmików z pytaniem “jak się robi konwój?”

No zostawiacie naczepy i jedziecie jeden za drugim.

Gdy parę godzin później wstał Internet pełen był video relacji z… kompletnie zablokowanej Kalifornii, gdzie 680 ciężarówek zrobiło tzw. slow-roll na autostradzie 99, wzbudzając niesamowite zainteresowanie mediów – coś czego my z 30 truckami w DC nie byliśmy w stanie osiągnąć!

Gdy ludzie bowiem chcą wiedzieć, co się dzieje, że obie autostrady w Kalifornii są zablokowane lewackie media nie mają już wyboru i musza wysłać helikoptery. W ten sposób Ameryka dowiedziała się o problemie kierowców z ELD.

Sikhowie z West Coast zobaczyli swojego krajana oficjalnie miażdżącego rząd na video zamieszczonym na fejsie. Wtedy dowiedzieli się też, kto to jest – kierowca z Wyoming, który wsiadł do Peterbilta i pojechał 2.000 mil, by walczyć o wolność amerykańskiego drajwera. To ich zagotowało – też chcieli być z nim w tej walce i tego dnia odmienili wizerunek pogardzanego “turbana” w wojownika.

Póki co, stawki frachtów wzrosły…

Z dnia na dzień zdobyli serca i sympatię amerykańskich truckerów, którzy oglądali to wszystko z ogromnym zainteresowaniem. Głównie dlatego, że sami nie mieli w sobie wiary w powodzenie całej operacji i nie przyłączyli się. Teraz już się przyłączą chętnie…

Problem jest tylko taki, że w kolejnych tygodniach FMCSA faktycznie zrobiła, to co obiecała – mnóstwo spotkań i badań, z których wynikł przerażający obraz – elektroniczne logbooki powoduja niebezpieczeństwo zamiast je niwelować. Władze mają zatem wielki orzech do zgryzienia…. Wprowadzic, czy odpuścić? Zobaczymy co zrobią, ale jest też niezwykły efekt dodatni – stawki frachtów poszły niesamowicie w górę, ponieważ wiele firm montując ELD sprawia, że niedobór ciężarówek na rynku tak duży, że można np wziąć ładunek z Salt Lake City to Detroit za 9,000 USD!

Na chwilę obecną sytuacja jest więc rozwojowa, ale ważne jest jedno – mamy grupę do „zadań specjalnych” – grupę ludzi, którzy wzięli udział w tych wydarzeniach, wspomnienia wspólnoty truckerskiej, kiedy dzieliliśmy się jedzeniem, ubraniami i podtrzymywaliśmy się na duchu wzajemnie przez cały tydzień zaglądając w oko potwora, jakim stał się amerykański rząd.

W dodatku grupa ta ma niezwykłego lidera – Sikha Mintu, który zrobił tak wielką karierę, że telefon mu sie urywa do dzisiaj, a dzwonią wszyscy – od milionerów, przez polityków do po kierowców, którym zamarzły przewody paliwowe w Wyoming. A on odbiera te telefony, bo Mintu jest taki, że musi wszystkim pomóc…

Jest to początek nowej truckerskiej organizacji, która nie potrzebuje składek i formalnych deklaracji. Nie potrzebujemy nawet nazwy, aby próbować zmieniać świat. Wszystko co potrzeba, to grupa nieustraszonych aresztem kierowców ciężarówek, którzy wiedzą czym jest wolność. I wolność kochają.