Kierowca zignorował znak ograniczenia wysokości i zaklinował się pod wiaduktem.

Patrol śląskiej ITD przejeżdżał wczoraj w Sosnowcu do innego punktu kontrolnego, kiedy zauważyli pod wiaduktem zaklinowaną ciężarówkę. Wezwali na miejsce policję i pomoc drogową, gdyż ciężarówka nie była w stanie sama wyjechać spod obiektu.

Kierowca i  zarazem przewoźnik, do którego należał zestaw, tłumaczył, że już nie raz udawało mu się przejechać pod wiaduktami ograniczającymi wysokość pojazdów do 3,3 metra. Tym razem się nie udało…

TIR utknął pod mostem

Kierowca, który utknął pod wiaduktem musi spodziewać się poważniejszych konsekwencji oprócz mandatu za popełnione wykroczenie i kosztów wyciągania naczepy. Jechał bowiem z magnesem przyłożonym do impulsatora skrzyni biegów . W trakcie jazdy rejestrował rzekomy odpoczynek. Inspektorzy stwierdzili też kilka naruszeń norm czasu pracy w minionych dniach. Tachograf zainstalowany w ciężarówce od ponad miesiąca nie posiadał ważnej legalizacji.

Za wszystkie wykryte naruszenia transportowe przedsiębiorcy grozi 12 tysięcy złotych kary. ITD powiadomi organy ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z fałszowaniem wskazań czasu pracy i przejechanej drogi przez pojazd.