Białoruski kierowca próbował wykorzystać takie samo nazwisko i imię jak swojego ojca by ominąć normy czasu pracy.

Działanie było dość sprytne. Zatrzymany w Częstochowie białoruski kierowca miał takie samo imię i nazwisko jak jego ojciec, wykonywał ten sam zawód, ale nawet obydwie karty kierowcy zostały wyrobione tego samego dnia. Dzięki temu 5-letnie okresy ważności kart pokrywały się co do dnia, a do tego 16-cyfrowe numery identyfikacyjne różniły się zaledwie dwoma cyframi.

Syn postanowił wykorzystać ten fakt by ominąć normy związane z czasem pracy. Jechał nie tylko na swojej, ale też na karcie kierowcy swojego ojca.  Kontrola przeprowadzona 27 września w Częstochowie zakończyła się dotkliwie dla kierowcy, który udawał swojego ojca. Łączna suma mandatów i kaucji przekroczyła 6 tysięcy złotych. Kierowca musiał także oddać kartę kierowcy swojego ojca.