Cały świat przeżywa obecnie wielkie trudności w związku z epidemią koronawirusa. Skontaktowaliśmy się z osobami powiązanymi z branżą transportową w Polsce, Europie oraz USA, by bezpośrednio u nich zasięgnąć informacji, jak żyje się i pracuje w tym trudnym okresie. 

Z racji ilości zebranego materiału podzieliliśmy go na poszczególne kraje, na temat których rozmawialiśmy. Z przeprowadzonych rozmów wynika, że obecnie jednym z najbardziej stabilnych rynków transportowym zdaje się być Szwecja.

Szwedzka branża transportowa w małym zakresie uczestniczy w transporcie międzynarodowym, zdecydowanie większe znaczenie ma tutaj transport wewnętrzny. 

Firmy transportowe przewożą więcej żywności, co jest normalne, bo wielu klientów kupuje teraz więcej żywności i papieru toaletowego niż normalnie potrzebuje, mówi nam Rutger Andersson, redaktor naczelny szwedzkiego TRAILER Magazine. Zmalała natomiast ilość frachtów do sektora przemysłowego. Volvo i Scania zamknęły swoje zakłady i ma to w oczywisty sposób przełożenie na transporty do nich, czyli np. przewóz komponentów. 

 

Inne firmy także zamykają swoje zakłady, ponieważ ich poddostawcy nie są w stanie zapewnić łańcucha dostaw. Promy do i ze Szwecji kursują normalnie, ale przewożą tylko ładunki frachtowe.

Rozmawiamy z Michałem Blochem, polskim kierowcą pracującym w Szwecji.

Nie widać tutaj zastoju, mówi. Pracy mamy dużo i jest w miarę normalnie. Dzieci bawią się na placach zabaw, sklepy są otwarte, jedynie na parkingach przed centrami handlowymi jest nieco mniej samochodów. Dziwi mnie tylko, że w miejscach rozładunku, czy załadunku nie ma środków dezynfektujących, tylko ulotki o koronawirusie.

Restauracje i stacje benzynowe otwarte

Zapytaliśmy także, jak wygląda dostęp do zaplecza socjalno-sanitarnego w Szwecji.

W ubiegłym tygodniu rozmawiałem z przedstawicielem Rasta Group, która posiada 26 restauracji przy głównych szlakach komunikacyjnych w Szwecji, mówi Rutger Andersson. Nie zauważyli spadku ilości zamawianych posiłków przez kierowców zawodowych.

Większość restauracji Rasta ma niezmienione godziny pracy, jednak część personelu wysłano na urlopy z powodu gwałtownego spadku liczby klientów prywatnych oraz pasażerów autobusów. Natomiast w części restauracji wprowadzono skrócone godziny pracy. 

Michał nie jest w stanie zweryfikować, jak wygląda dostęp sanitariatów na stacjach benzynowych, gdyż tankuje na obiektach bezobsługowych, a z racji specyfiki pracy (przejazdy w pętli pomiędzy hubami) nie zatrzymuje się na stacjach benzynowych.

Natomiast Rutger Andersson mówi, że ograniczono dostęp do toalet i pryszniców w miejscach załadunku/rozładunku.

Ze względu na ryzyko zarażenia kierowcy proszeni są o pozostanie w kabinach na czas załadunku. To nowość, ponieważ w zwyczaju w Szwecji było, że kierowcy pomagali przy tych czynnościach.

Na chwilę obecną trudno przewidzieć, w jakim stopniu pandemia wpłynie na branżę transportową w Szwecji, ale pracodawcy i związki zawodowe dogadały się co do możliwości wysyłania pracowników na krótkie urlopy, mówi Rutger Andersson. Na dzień dzisiejszy na ma planów stworzenia pakietu pomocowego, który byłby przeznaczony dla branży transportowej. Powstał natomiast pakiet dla branż, które najbardziej zostały dotknięte kryzysem, czyli restauracji, hoteli czy firm eventowych.