Rynek usług transportowych realizowany busami stale się rozwija. Najczęściej kojarzony jest z tzw. „kurnikiem” na dachu oraz z pojemną zabudową plandekową. A gdyby tak coś zmienić?

Rynek „busiarzy” zdominowały konstrukcje koncernu PSA. Sprinter z wydłużoną kabiną Spojkar jest tutaj interesującą alternatywą. Samochód już na pierwszy rzut oka robi dobre wrażenie. Widać, że zabudowa jest przygotowana z myślą o Sprinterze. Nic nie wystaje ponad dach (jak w przypadku kabiny sypialnej na dachu), a całość wraz z plandeką wygląda po prostu estetycznie.

Do zabudowy wykorzystano podwozie z najdłuższym możliwym rozstawem osi (4.325 mm), przedłużając dodatkowo tylny zwis. Estetyczną zabudowę kabinową zamontowano poprzez wycięcie otworu w tylnej ścianie (dzięki temu kabina zachowuje swoją sztywność) oraz nasadzenia na dach kabiny 170 kg sypialni i przymocowania jej za pomocą śrub i kleju. Niczego nie mocowano do ramy. Taka technologia zapobiega powstawaniu naprężeń i pęknięć w miejscach łączenia. Jak widać, sposób montażu i wykonania nie budzi zastrzeżeń Mercedesa, który w pełnia aprobuje dokonane zmiany (brak ingerencji w elementy konstrukcyjne), udzielając stosownej gwarancji na cały samochód. Masa auta jest ok. 100 kg wyższa niż w przypadku pojazdu z sypialnią dachową. Jednak komfort odpoczynku wart jest utraty cennych kilogramów dopuszczalnej ładowności.

Sypialnia za kabiną

To co najciekawsze w kabinie znajdziemy za fotelami. Kabina sypialna, ocieplona 2 cm warstwą poliuretanu oraz wykończona welurową tapicerką, robi bardzo dobre wrażenie. Jest po prostu przytulna mimo swej niewielkiej głębokości. Pod leżanką znajdziemy trzy schowki na bagaż. Podobne miejsce wygospodarowano w spojlerze nad dachem, gdzie schować można np. pościel czy ubrania. U góry zabudowy, po bokach, udało się przygotować dwie kieszenie, pomagające utrzymać porządek.

Leżanka mimo, że niezbyt gruba, zaledwie 8 cm, jest wystarczająco miękka i komfortowa. Mimo pewnych obiekcji co do jej szerokości (64 cm szer i 220 cm długości), spanie jest wygodne, nie ma mowy o obijaniu się o ściany. Nareszcie, kierowca ma do dyspozycji przyzwoitą przestrzeń do życia.

Sprinter z wydłużoną kabiną Spojkar ma przesuniętą skrzynię ładunkową do tyłu. W efekcie, jej środek wypada niemal idealnie nad tylną osią. Tym samym powierzchnia boczna zaczyna działać jak wielki żagiel powodując lekki napór boczny na tylną oś, a tym samym skłonność do myszkowania samochodu podczas jazdy z większymi prędkościami przy bocznym wietrze. Na pusto jest to szalenie męczące, zmuszając do nieustannej uwagi i silnej koncentracji. Każdy wyjazd zza ściany lasu, ściany dźwiękochłonnej czy minięcie TIRa powoduje ruchy boczne samochodu. Ładując samochód trzeba uważać na rozłożenie towaru i nie dopuszczać do dociążenia tylnej osi kosztem przedniej. Jak by na to nie patrzeć nie jest dobrze. Auto nie jest zbyt stabilne.