Wraz z premierą nowej generacji Scanii, szwedzki producent wprowadził do oferty zmodernizowane jednostki napędowe z rodziny DC13. W naszym teście Scania S 500.

W najnowszej odsłonie Scanii przeznaczonej do transportu dalekobieżnego pojawił się nowy typoszereg: Scania S. Jej wyróżnikiem w środku jest płaska podłoga, zaś z zewnątrz trzy poprzeczki na atrapie chłodnicy. Kupujący może wybrać jeden z sześciu dostępnych silników Euro 6 o pojemności 13 (rzędowe szóstki) lub 16 (słynne V8) litrów. Najbardziej popularne (i przede wszystkim tańsze) rzędowe szóstki dostępne są w trzech poziomach mocy: 410 KM (2.150 Nm), 450 KM (2.350 Nm) oraz 500 KM (2.550 Nm).

500-konna jednostka napędowa testowanej Scanii to nie słynne V8, którego gang jest muzyką dla uszu wielu kierowców. Dziś liczą się koszty i osiągi. W minionym roku, do oferty trafił nowy 13-litrowy silnik o mocy 500 KM z rodziny DC13. W porównaniu do swego poprzednika jest o 10 KM mocniejszy i dysponuje dodatkowymi 50 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Wzrost parametrów uzyskano głownie poprzez ulepszony soft sterowania silnikiem, zmianę kształtu komory spalania oraz podniesieniu maksymalnego ciśnienia w cylindrze do 210 barów. Dodatkowo zmieniono wtryskiwacze, które niezmiennie bazują na technologii Scanii Common Rail XPI. Silnik przy 1.900 obr./min osiąga 368 kW (500 KM), zaś jego maksymalny moment obrotowy wynosi 2.550 Nm w użytecznym zakresie 1.000-1.300 obr./min.

Scania S 500 – redukcja spalania nawet do 5%

Inżynierowie Scanii popracowali także nad zarządzaniem temperaturą pracy silnika, która decyduje nie tylko o sprawności silnika lecz także o osiągniętej normie czystości spalin EURO 6. Prezentowana jednostka napędowa pozbawiona została EGR-u. Nad klasą czystości spalin czuwa SCR i filtr cząstek stałych DPF. Widać, że Scania eliminuje EGR-y z silników 13-litrowych. Według zapowiedzi, podobnie będzie z 16-litrowymi silnikami V8.

Zmiany układu oczyszczania spalin i poprawienie procesu spalania przełożyło się na wzrost mocy przy jednoczesnym ograniczeniu zużycia paliwa o ok. 3%. Dużo to czy mało? Przy przebiegu rocznym na poziomie 150 tys km, różnica w cenie paliwa sięgać może niemal 6 tys zł (przy spalaniu 30 l/100km i cenie ON 4,4 zł/l.).  Jeśli dołożymy do tego wszystko co oferuje fabryka czyli pakiet aerodynamiczny i tylny most o obniżonym do 2,35:1 przełożeniu, oszczędności sięgają nawet 5 % czyli prawie 10 tys zł. Jest o co walczyć. Niestety, w testowanym egzemplarzu przełożenie tylnego mostu wynosiło standardowe 2,59:1, a to oznaczało, że biegu bezpośrednim, przy prędkości 80 km/h, silnik osiąga 1.117 obr./min, czyli pracuje w dolnym zakresie maksymalnego momentu obrotowego.

Duża wygoda w kabinie

Sporym ukłonem w stronę komfortu jazdy jest pneumatyczne zawieszenie obu osi oraz kabiny. W przypadku 11,5 tonowej osi napędowej, zawieszenie jest układem z czterema poduszkami powietrznymi. 7,5 tonowa oś przednia wyposażona jest w dwie, dosyć szerokie i niskie poduszki powietrzne. Obrazu dopełniają teleskopy z przodu oraz stabilizatory przy obu osiach. Całość (wraz z pneumatycznym zawieszeniem kabiny) skutecznie tłumi nierówności drogi, sprawiając, że jazda jest niezwykle komfortowa. Niebagatelne znaczenie ma tutaj precyzyjny układ kierowniczy, który pozwala na dobre wyczucie auta, zarówno na autostradzie jak i podczas parkowania.

kabina Scanii S500 

O kabinie obecnie produkowanej Scanii napisano już wiele artykułów. Jej kształt w bardzo wyraźny sposób nawiązuje do poprzedniczki mimo, że konstrukcyjnie nie ma żadnych wspólnych elementów, co wydaje się wręcz nieprawdopodobne. Wpływ na to ma m.in. przesunięcie fotela kierowcy oraz przedniej osi do przodu czy obniżenie deski rozdzielczej i nowy kształt słupków A. Zmiany wydaję się kosmetyczne lecz pociągnęły za sobą istotne ingerencje w strukturę kabiny, by z jednej strony obniżyć opory powietrza, z drugiej spełnić oczekiwania wobec parametrów bezpieczeństwa kierowcy. Nad całością, wraz z inżynierami Scanii pracowali specjaliści z Porsche Engineering. Efekt ich pracy jest więcej niż zadowalający. Kabina jest po prostu ładna. Prosta, nieco konserwatywna ale jednocześnie nowoczesna linia stanowi przykład udanego połączenia dyskretnej elegancji z najnowszymi trendami wzornictwa. Testowany samochód wyposażony był w najwyższą z oferowanych kabin z płaską podłogą – CS20H Highline, której wysokość wnętrza wynosi 207 cm. W środku miejsca jest faktycznie wiele i jak przystało na Scanię widać, że ergonomia, jakość wykończenia wnętrza i użyte materiały to zdecydowanie najwyższa półka.

Cały tekst dostępny będzie we wrześniowym wydaniu TRAILER Magazine.