W czerwcu pisaliśmy o przekazaniu pierwszej Scanii długodystansowej napędzanej LNG firmie Wojtex. Kierowcy firmy Wojtex Transport wrócili z pierwszej regularnej trasy do Hiszpanii. Jakie wyszło spalanie Scanii R410 LNG?

Kierowcy mieli wiele wątpliwości, gdy wyruszali Scanią R410 napędzanym LNG w trasę do Hiszpanii. Przez 10 dni kierowcy pokonali 7.822 km i wrócili do bazy po pokonaniu najdłuższej w historii regularnej trasy transportowej z wykorzystaniem skroplonego gazu jako paliwa.

To ja pierwszy przyznałem, że to bardzo ryzykowna decyzja. Dzięki tej trasie pokazaliśmy, że realizacja tego typu transportów przez Europę jest jak najbardziej możliwa. Dopiero teraz naprawdę wierzę, że to paliwo przyszłości, przyznaje Wojciech Kusnerz, właściciel firmy Wojtex Transport.

Decyzję o rozpoczęciu tego pionierskiego przedsięwzięcia transportowego podjęto po wielu przygotowaniach, jakimi zajął się Kamil Filipowicz, kierownik floty firmy Wojtex Transport. Po przewertowaniu map, obliczeniu odległości i zużycia paliwa oraz rozmowach z kilkoma stacjami napełniania gazem plan na pierwszą długą trasę był gotowy. I rzeczywiście – niemal wszystko poszło zgodnie z planem – odbyły się przewidziane postoje na tankowanie w drodze na południe w Niemczech, Belgii, Francji i Hiszpanii.

Spalanie Scanii R410 LNG na pierwszej trasie do Hiszpanii

W trakcie tego przejazdu kierowcy zdobyli cenne doświadczenie, okazało się na przykład, że ceny paliw na mijanych stacjach różniły się nawet o 40 proc., a techniki tankowania w każdym kraju były odmienne.

Jesteśmy bardzo zadowoleni, a pojazd jest po prostu świetny. W trakcie pierwszego długiego przejazdu wyniosło ono średnio 22,8 kg na 100 km, a na ostatnim odcinku naszej trasy z Berlina do Białegostoku spalanie Scanii R410 LNG spadło do 22,3 kg na 100 km, podkreśla Kamil Zieliński, kierowca Wojtex Transport.

W drodze na południe naczepa-chłodnia została załadowana trawą przeznaczoną na trawniki, a następnie we Francji – herbatnikami, z docelowym adresem w Hiszpanii. Znalezienie ładunków w Hiszpanii na podróż powrotną jest znacznie prostsze – kierowcy wracali do domu pojazdem wypełnionym po brzegi pomarańczami, morelami, brzoskwiniami i jagodami.

Obecnie pojazd jednorazowo pokonał już nawet dłuższą trasę – o długości ponad 10 tys. km.

Chętnie podzielimy się naszymi dobrymi doświadczeniami. W ten sposób możemy zachęcić do budowy większej liczby stacji napełniania gazem. Przejście z oleju napędowego na gaz płynny z pewnością nastąpi, to tylko kwestia czasu – podsumowuje Wojciech Kusnerz.