Zdalnie sterowane modele ciężarówek w skali 1:14 to dla naszych modelarzy ciągle jeszcze wysoka półka cenowa. O ile zakup samego modelu nie jest jeszcze aż tak dużym wydatkiem, to gdy dodamy do niego parę akcesoriów nadających mu indywidualny i atrakcyjny wygląd, to szybko okaże się, że jest to kosztowne hobby.     

O ile najpopularniejszymi modelami RC są nadal ciągniki siodłowe, to wielu modelarzy decyduje się na znacznie większe modyfikacje, w wyniku których w ich „warsztatach” powstają nawet bardzo rozbudowane pod względem wizualnym i funkcjonalnym pojazdy specjalistyczne. 

W 2019 roku podczas targów modelarskich w Norymberdze, Tamiya zaskoczyła wszystkich nowością w postaci modelu Volvo FH16 Globetrotter 750 przeznaczonego do transportu drewna. Warsztat modelarski RTD Customs od razu podjął decyzję o zakupie tej ciężarówki, ale tylko ze względu na zastosowanie w niej najnowszej kabiny Volvo, która miała  posłużyć do dokończenia projektu Dragon Age, który niebawem zaprezentujemy na łamach TRAILER Magazine. Podwozie tego modelu to całkiem nowa i bardzo ciekawa konstrukcja. Ma ono aż 65 cm długości, a na dodatek po raz pierwszy Tamiya zastosowała szerokie opony i felgi.

Tamiya zaskoczyła

Zastanawialiśmy się przez cały 2019 rok, jaką nowość w ofercie firmy Tamiya przyniesie rok 2020. Zakładaliśmy, że będzie to nowa Scania serii R, ale wkrótce okazało się, jak bardzo byliśmy w błędzie. Projektanci z Sizuoki postanowili jednak rzucić wszystkich miłośników modeli RC na kolana i zaprezentowali potężny czteroosiowy holownik pomocy drogowej na bazie Volvo FH 16. Gdy tylko model pokazał się na targach w Norymberdze, wywołał ogromne zainteresowanie. Jego wymiary są imponujące. Sam pojazd ma 74 cm długości, a wraz z ramieniem holowniczym sięga aż 81 cm. 

Volvo FH Tamiya

Holownik Tamiya ma zupełnie nowe podwozie. Podwójne osie przednie są skrętne i sterowane tylko jednym serwomechanizmem. Aby uzyskać odpowiednią różnicę kąta skrętu kół pierwszej i drugiej osi, mechanizm drugiej osi został obrócony o 180 stopni. Wał napędowy łączący skrzynię przekładniową z tylnymi mostami ma długość 15 cm i został specjalnie wzmocniony, by mógł sprostać dużym obciążeniom podczas holowania innych ciężkich modeli. Z tego też powodu zastosowano także całkowicie nowy zespół napędowy.      

Może mieć hydraulikę

Ramię holownika jest bardzo lekkie i składa się z dwóch elementów, które można wysuwać ręczne lub mechaniczne. Tańszym rozwiązaniem jest siłownik śrubowy, natomiast droższym siłownik hydrauliczny. Na wysięgniku są zamontowane dwie wyciągarki, które niestety są zwijane ręcznie. Zastosowanie ich mechanicznego napędu wymaga sporo prac adaptacyjnych. Tu także można zastosować silniczki z przekładniami lub instalację hydrauliczną. O ile koszt silniczka z przekładnią wynosi ok. 300 zł, to instalacja hydrauliczna oznacza wydatek już rzędu 1.500 zł. Znacznie łatwiej można zmodyfikować dużą belkę z „kogutami”. Użycie zwykłych diód daje naprawdę dobry i realistyczny efekt.   

Volvo FH Tamiya

Zabudowa holownika zawiera sześć dużych schowków, które są otwierane i bardzo funkcjonalne, gdyż dzięki temu można włożyć do niej nie tylko całą elektronikę, ale także umieścić tam masę wyposażenia, jakie posiadają holowniki czyli narzędzia, liny, haki, pachołki i zawiesia. Montaż całej zabudowy jest bardzo pomysłowy, ponieważ śrubki montażowe są ukryte w obudowie kloszy świateł obrysowych. Jest tam także miejsce do nawiercenia otworów do zamocowania odpowiednich diód o średnicy 3 mm.  

Cały materiał dostępny jest we wrześniowym wydaniu TRAILER Magazine, które dostępne jest w sieci salonów Empik, na stacjach Lotos, a także w naszym sklepie internetowym jako wydanie papierowe, ale także jako wydanie cyfrowe.