Ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie miał kierowca czeskiej ciężarówki zatrzymany przez patrol zachodniopomorskiej ITD na S3.

Choć inspektorzy wydali sygnał do zatrzymania zespołu pojazdów, jednak kierowca postanowił kompletnie zignorował to polecenie i jechał dalej. Patrol ruszył więc w pościg za zestawem. Udało im się go zatrzymać przed MOP Wysoka Wschód.

Od kierowcy czuć było wyraźnie woń alkoholu. Pierwszy pomiar badania alkomatem wykazał 1,28 mg/l (2,56 promila), drugi 1,32 mg/l (2,64 promila) a trzecie 1,20 mg/l (2,4 promila).

Kierowca czeskiej ciężarówki przewoził pieluchy z Czech do Norwegii. Przyznał inspektorom, że w dniu poprzedzającym kontrolę wypił 10 półlitrowych piw.

Pijany Czech został przekazany funkcjonariuszom Policji. Za swój czyn odpowie teraz przed Sądem.