Rok temu Scania zaprezentowała nową gamę ośmiocylindrowych silników wzbudzając entuzjazm fanów tych jednostek.

Po roku w nasze ręce trafiła Scania R520, czyli z najmniejszą „ósemką”. Zacznijmy od tego, co najbardziej porusza fanów, czyli nowego silnika. Tak naprawdę nowy jest cały osprzęt i technologia, która umożliwiła redukcję spalania o 7-10%, natomiast blok silnika jest ten sam, co w poprzedniej generacji. 

Najważniejszą zmianą mechaniczną są kolektory wydechowe, które biegną oddzielnie od każdego rzędu cylindrów do turbosprężarki. Jest ona zatem zasilana jednocześnie z dwóch stron. Sama turbosprężarka posiada stałą geometrię, dzięki czemu jest bardziej niezawodna, a jednocześnie lżejsza. 

Inną nowinką jest tzw. cykl Millera zastosowany w testowanym silniku. Jak tłumaczą inżynierowie Scanii, duże silniki z relatywnie niską mocą mają problemy z „obróbką” spalin, ponieważ pompy przepuszczają zbyt dużo powietrza w stosunku do wygenerowanego ciepła. Z pomocą przyszło rozwiązanie wmyślone przez amerykańskiego inżyniera Ralpha Millera w latach 50. XX wieku.

Scania zastosowała inne kształtki wałku rozrządu, które sprawiają, że zawory dolotowe są nieco dłużej otwarte podczas fazy sprężania, co oznacza, że silnik otrzymuje mniej powietrza i jest w stanie utrzymać wyższą temperaturę, co jest korzystne dla układu SCR. 

Pulse&Glide

Ciekawą funkcją tempomatu w Scania R520 jest Pulse&Glide. Kiedy droga jest płaska nie da korzystać się z funkcji EcoRoll, jej załączenie ma sens, jeśli topografia terenu pozwoli na to, by pojazd toczył się minimum 8 sekund. Pulse&Glide dodaje gazu pulsacyjnie, by móc załączyć funkcję EcoRoll także na płaskim terenie. Kiedy zestaw zacznie wytracać swoją prędkość tempomat znów doda gazu, by następnie znowu załączyć funkcję żeglowania na dłuższy czas niż wspomniane 8 sekund. I ta funkcja sprawdzała się na płaskich odcinkach autostrady A1.

Kabina R z tunelem o wysokości 10 cm

Testowana przez nas Scania R520 była wyposażona w wysoką kabinę R. Oznacza to niewielki 10-centymetrowy tunel silnika, co nie ma wpływu na przestronność kabiny, gdyż jej wysokość mierzona od tunelu wynosi 1.915 mm. W kwestii aranżacji wnętrza to tzw. single driver concept, czyli wyposażenie przygotowane pod jednego kierowcę, co w dużym skrócie oznacza brak górnej leżanki oraz zastąpienie jej dodatkowymi szafkami. Kierowca nie może tu narzekać na brak przestrzeni czy szafek. Ergonomia wnętrza wydaje się być bardzo dobra, a skórzana tapicerka z wytłoczonym emblematem V8 oraz dyskretne chromowane dodatki zwiększają wrażenia jazdy ciężarówką segmentu Premium.

Scania V8 test trailer magazine

Nowej Scanii R z silnikami V8 nie da się zaszufladkować tylko aspektami czysto ekonomicznymi. Porównanie osiągów na papierze nie zachęca do zakupu V-ki. Różnica w momencie obrotowym wynosi zaledwie 150 Nm (2.550 kontra 2.700) oraz 20 KM. I tu, zwłaszcza u zdeklarowanych fanów, do głosu dochodzą uczucia mówiące, większy prestiż, jedyny V8 na rynku itp, itd…

Cały materiał dostępny w październikowym wydaniu TRAILER Magazine.