Agregat chłodniczy z trzema niezależnymi modułami chłodzącymi to pomysł firm Krone i Liebherr na transporty w temperaturze kontrolowanej.

Wspólny projekt Celsineo dotyczący transportu w temperaturze kontrolowanej był do samej premiery utrzymywany w ścisłej tajemnicy, przynajmniej w firmie Krone, w której tylko garstka osób o tym wiedziała.

Uwe Sasse, odpowiadający za rozwój w Krone, wyjaśnia, że firma zrobiła badania wśród klientów wykonujących przewozy w temperaturze kontrolowanej. Okazało się, że przewoźnicy ci mają najczęściej problem z awariami agregatów chłodniczych, co doprowadza do wzrostu temperatury w naczepie, a w konsekwencji przerwania łańcucha chłodniczego, a tym samym do strat materialnych.  

Jak wyjaśniał Uwe Sasse, u źródła konceptu było zapewnienie takiego rozwiązania, które w razie awarii mogłoby by być szybko naprawione i to najlepiej w punktach serwisowych naczep Krone, a nie w punktach serwisowych producenta agregatów chłodniczych.

Sama marka Celsineo, to zbitka dwóch części: Celsi, od szwedzkiego fizyka Celsjusza oraz Neo, co z greki oznacza nowy. Samo połączenie ma oznaczać nowe podejście do przewozów chłodniczych, a nawet rewolucję…

Celsineo ma trzy moduły chłodzące

Na czym zatem polega owa rewolucja? Agregat chłodniczy Celsineo składa się z trzech identycznych nieco przewymiarowanych modułów chłodzących, z których każdy posiada swój zamknięty układ chłodzenia. W odróżnieniu od konwencjonalnych agregatów trzy układy w Celsineo wymagają mniejszej ilości czynnika chłodzącego R452A, bo ok 1 kg na jeden układ, czyli w sumie 3 kg na cały agregat. Tradycyjne agregaty wymagają 7-8 kg czynnika.  

agregat chłodniczy Krone i Liebherr

Istota zastosowania trzech modułów polega na tym, że w przypadku awarii jednego z nich, pozostałe dwa przejmują chłodzenie i są w stanie utrzymać zadaną temperaturę w naczepie do końca przewozu. Oznacza, to, że nie ma ryzyka przerwania łańcucha chłodniczego, przewoźnik nie ponosi więc strat, a jednocześnie może zaplanować wizytę w serwisie na wymianę uszkodzonego modułu. Co więcej, agregat został tak zaprojektowany, że każdy moduł tworzy hermetyczną całość, a więc do jego wymiany nie trzeba wykwalifikowanego technika od urządzeń chłodniczych, tylko odpowiednio przeszkolonego pracownika serwisu. Sama wymiana na zasadzie plug/play ma trwać około godziny, po czym naczepa ma wrócić do pracy. Pozostałe komponenty agregatu, które nie są zmultifikowane potrafi według Krone naprawić szybko każdy mechanik czy elektryk. 

Z racji posiadania trzech modułów chłodzących agregat Celsineo zapewnia możliwość chłodzenia wymaganego zarówno do przewozu kwiatów, ale też głęboko zmrożonych produktów spożywczych. Także mierzony czas tzw. pull-down, czyli szybkość wychłodzenia naczepy z +20 do -20 stopni Celsjusza jest porównywalna z agregatami konkurencji.

Jedyny niewielki minus, do którego przyznają się przedstawiciele Krone, to nieznacznie wyższa masa agregatu Celsineo w porównaniu z tradycyjnymi maszynami. Ale od razu zastrzegają, że pracują jeszcze nad tą kwestią.