Zatrzymana w okolicach Kłodzka ciężarówka z drewnem ważyła prawie 18 ton za dużo. Tego dnia na wadze ITD pojawiło się też pięć przeładowanych samochodów dostawczych i jeden bez ważnych badań technicznych. 

Zestaw z drewnem zatrzymali do kontroli inspektorzy ITD na krajowej „ósemce” w okolicach Kłodzka. Z powodu podejrzenia przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej i nacisków na osie inspektorzy skierowali ciężarówkę na punkt z wagą znajdujący się przy obwodnicy Kłodzka.

Wykonane tam pomiary potwierdziły przypuszczenia. Jak podaje GITD, mocno przeładowana ciężarówka z drewnem zestaw ważyła 57,7  tony. Przekraczała zatem dopuszczalną masę całkowitą o 17,7 tony. Naciski 4 i 5 osi zespołu wynosiły kolejno 12,7 tony i 12,2 tony przy dopuszczalnej normie 11,5 tony. Przekroczony został również nacisk osi podwójnej napędowej o 4,3 tony (dopuszczalna norma to 19 ton).

Za stwierdzone rażące naruszenie obowiązujących przepisów wobec przewoźnika wszczęte zostanie postępowanie wyjaśniające w sprawie nałożenia kary pieniężnej. Firma transportowa przysłała na miejsce kontroli dodatkowy pojazd, na który  przeładowano nadmiar drewna. Dopiero mocno wcześniej przeładowana ciężarówka z drewnem mogła ruszyć w trasę.

ciężarówka z drewnem Kłodzko

Pięć przeładowanych dostawczaków

Tego dnia na wagach inspektorów w Legnicy pojawiło się również pięć przeładowanych samochodów dostawczych. W jednym przypadku okazało się, że kontrolowany pojazd od pół roku nie posiadał ważnych badań technicznych. Pozwolenie czasowe utraciło ważność w sierpniu 2018 roku i nie został wydany dowód rejestracyjny. Oznacza to, że kierowca prowadził pojazd niedopuszczony do ruchu. Kierowca został ukarany mandatem i otrzymał zakaz dalszej jazdy.