Produkowana od 20 lat obecna generacja ciężarówek MAN doczekała się wreszcie poważniejszej zmiany. Oto nowy MAN TGX.

Firma MAN Trucks & Bus postanowiła, że podczas uroczystej premiery kolejnej generacji swojego flagowego modelu TGX, zaprezentuje także następców modeli TGL, TGM i TGX. Tak więc w baskijskim Bilbao mogliśmy na własne oczy zobaczyć również nowe ciężarówki dystrybucyjne małej (TGL) i średniej ładowności (TGM) oraz budowlaną wywrotkę (TGX). Te pojazdy łączą wspólne rozwiązania i daleko posunięta unifikacja, jaka teraz jeszcze bardziej stała się zauważalna. Głównym bohaterem lutowej premiery był jednak największy z lwów, czyli TGX. Pozostałe modele zostały dziennikarzom zaprezentowane w formie statycznej, a ich dynamiczne prezentacje są przewidziane na połowę tego roku. Póki co, to „wielki lew” przeciera szlaki mniejszym braciom. 

MAN TGX 2020

Trochę przewrotnie podejdźmy do tematu i zacznijmy od tego, co w MAN-ie TGX pozostało z dotychczasowej generacji. Mimo daleko posuniętej modyfikacji wyglądu zewnętrznego oraz jeszcze szerzej zakrojonych zmian we wnętrzu, struktura kabiny pozostała taka sama. Rownież w kwestii napędu nie zdecydowano się na nowe rozwiązania, pozostawiając póki co znane już zespoły napędowe. Nowości można spodziewać się za jakiś czas i będą one efektem zacieśniającej się współpracy ze Scanią.   

Nowy MAN TGX jest bardziej aerodynamiczny

Zacznijmy zatem od zewnątrz. Stylizacja kabiny TGX może się podobać lub nie. Tak to już jest. Wydaje się, że projektanci MANa mieli dużo pomysłów i wszystkie je postanowili wdrożyć, stąd pojawiło się dużo linii poziomych i ukośnych. Wiele z tych przetłoczeń i elementów ma jednak do spełnienia nie tylko zadanie czysto estetyczne, ale jest związane z przepływem powietrza. Najlepszym przykładem powyższego są swego rodzaju „fartuchy” zapobiegające dostawaniu się strug powietrza pomiędzy dolną część nadwozia a samą kabinę. Nowe są także aerodynamiczne spoilery na narożnikach kabiny. Charakterystyczne dla MAN-a przetłoczenia na bokach górnej części kabiny są teraz bardziej ukośne i bardziej wyraziste, dzięki czemu wydajniej wpływają na uspokojenie przepływu powietrza tuż przed oderwaniem się jego strug i napotkaniem naczepy lub zabudowy. W efekcie udało się ponoć uzyskać aż 8% spadek zużycia paliwa. Jest to zasługą doskonalszej aerodynamiki, elektronicznych systemów wspomagających kierowcę oraz niższej nawet o 300 kg masie własnej pojazdu. 

MAN TGX 2020

Już po otwarciu drzwi można zauważyć pierwsze zmiany, które z pewnością znajdą uznanie wśród kierowców. Stopnie wejściowe zostały inaczej ustawione a ich powierzchnie mają teraz ażurowe nakładki znacząco zwiększające przyczepność obuwia, szczególnie w warunkach złej pogody. Na boczku drzwi kierowcy znajdziemy zdublowane przyciski sterujące wybranymi funkcjami auta. Bez wchodzenia do kabiny możemy włączyć reflektor roboczy, światła awaryjne, odryglować drzwi pasażera lub sterować otwieraniem okna. To bardzo pomysłowe ułatwienie życia nazwano EasyControl. 

Wnętrze kabiny znajome dla użytkowników VW

Wnętrze kabiny, mimo nie jej zmienionej kubatury, zostało całkowicie „przemeblowane”. Deska rozdzielcza w swojej najważniejszej dla kierowcy części została skierowana w jego stronę. Jeśli chodzi o wskaźniki, to użytkownicy ciężarówek prywatnie jeżdżący nowymi samochodami Grupy Volkswagena, bedą czuli się znajomo. W końcu zniknęła tak „lubiana” przez kierowców dźwignia zmiany biegów, stercząca do tej pory z zajmującej sporo miejsca konsoli po prawej stronie fotela. Teraz włącznik hamulca znajduje się na górze deski rozdzielczej. Działa on automatycznie: uruchamia się po wyłączeniu silnika i puszcza po wrzuceniu biegu i dodaniu gazu. Oczywiście można nim też w każdej chwili sterować manualnie. 

MAN TGX 2020

MAN TGX 2020

To, co zapewne bardzo ucieszy kierowców, to znacznie zwiększone możliwości ustawiania koła kierownicy, od poziomej i mocno przysuniętej do szyby na postoju, aż po mocno pochyloną, prawie jak w aucie osobowym. Po prawej stronie kierownicy znajdziemy manetkę sterowania zautomatyzowaną skrzynią biegów oraz wieloczynnościowe pokrętło sterowania multimediami o nazwie SmartSelect. Zastępuje ono dotykowe sterowanie na ekranie i pozwala na wygodny wybór opcji i funkcji systemu. Na dotykowym polu na górnej powierzchni pokrętła możemy wpisywać palcem litery, co przyspiesza np. znajdowanie celu jazdy. Podpórkę podtrzymującą dłoń możemy na postoju złożyć, by nie przeszkadzała przy przechodzeniu. 

Tu możecie obejrzeć galerię nowego MAN-a.

Cały materiał dostępny jest w marcowym wydaniu TRAILER Magazine.