Pierwsze dni Nowego Roku upłynęły pod znakiem kontroli dostawczaków. 30 spośród 112 skontrolowanych przez ITD samochodów dostawczych o DMC do 3,5 tony na mazowieckich drogach było przeładowanych.

Kontrole samochodów dostawczych miały na celu sprawdzenie trzeźwości kierujących, posiadania wymaganych dokumentów, stanu technicznego pojazdów i ich rzeczywistej wagi.

Niechlubny rekordzista ważył wraz z ładunkiem 6,3 tony, czyli przekroczył DMCo 2,8 tony. Pozostałe auta dostawcze przeładowane były średnio o około półtorej tony. Pojazdami tymi przewożono m.in. części samochodowe, drewno i artykuły spożywcze.

kontrola dostawczaków

Kierowców przeładowanych busów ukarano mandatami. Inspektorzy zakazali także dalszej jazdy do momentu rozładunku nadmiaru przewożonych towarów na inne auta. Zatrzymano także trzy dowody rejestracyjne pojazdów za brak ważnych badań technicznych i zły stan techniczny.

Przeładowany i dymiący dostawczak w Pile

Natomiast wiekopolscy inspektorzy zatrzymali ważący o ponad półtorej tony za dużo samochód dostawczy z przekroczonymi normami zadymienia spalin i niesprawnym oświetleniem.

Pojazd zostawiający za sobą smugę czarnego dymu przyciągnął uwagę inspektorów, którzy patrolowali ulice Piły. Na pierwszy rzut oka widać było także, że „dostawczak” jest przeciążony.

Inspektorzy skierowali pojazd na najbliższy punkt wagowy. Razem z ładunkiem auto ważyło ponad pięć ton, czyli o ponad półtorej tony za dużo. Ponad trzykrotnie przekroczone zostały także normy zadymienia spalin. Na liście usterek znalazło się też niesprawne oświetlenie.

Inspektorzy zatrzymali dowód rejestracyjny auta dostawczego i zakazali nim dalszej jazdy, a kierowca dostał mandat.

kontrola dostawczaków