Za każdym razem, kiedy gościmy na targach Mid American Trucking Show, podziwiamy wielkie kabiny mieszkalne firmy ARI Legacy Sleeper.

Tak na dobrą sprawę, to nie wiadomo, czy produkty firmy ARI Legacy Sleeper to jeszcze kabiny, czy już może kontenery mieszkalne… W Stanach nie istnieje ograniczenie długości zestawów, więc ciągnik może mieć wydłużony rozstaw osi, na którym można postawić sobie taki mieszkalny kontener. Na tamtejszych drogach można spotkać wiele truckerskich małżeństw, które żyją w drodze nie posiadając stałego miejsca zamieszkania. To całkiem normalne. Zresztą także „zwykli” emeryci często sprzedają swoje domy i kupują wielki mobile home, czyli kamper wielkości autobusu, którym podróżują po kraju (na prawie jazdy kategorii B).

kabiny sypialne ARI

fot. ARI Legacy Sleeper

Już zwykły długi sleeper amerykańskiej ciężarówki daje w porównaniu z europejską ciężarówką niezwykłe wrażenie przestronności, o czym pisaliśmy podczas naszej ubiegłorocznej wyprawy po USA. Jednak produkty firmy ARI Legacy Sleeper podnoszą poprzeczkę o co najmniej dwa poziomy wyżej oferując warunki co najmniej jak z kampera.

Let’s talk about money

Kontener mieszkalny, który z zewnątrz nie grzeszy urodą, jest połączony z kabiną. Kierowca przechodzi z miejsca pracy prosto do kuchni i małego salonu, który w zależności od długości kontenera może w nocy służyć za sypialnię. Na końcu zazwyczaj jest łazienka z toaletą i pełnowymiarowym prysznicem.

Co do wyposażenia, to jak mówi Amerykanie sky is the limit, czyli nie ma takiej sumy, której nie dałoby się wydać. A jak widać na zdjęciach, pomysły na wykończenie małego jeżdżącego M są bardzo różne.

kabiny sypialne ARI

fot. ARI Legacy Sleeper

kabiny sypialne ARI

fot. ARI Legacy Sleeper

kabiny sypialne ARI

fot. ARI Legacy Sleeper

kabiny sypialne ARI

fot. ARI Legacy Sleeper

Gdy jednak jesteśmy finansach, to pewnie zapytacie ile to kosztuje. Producent sam prezentuje takie wyliczenia, z których wynika, że posiadanie takiego kontenera jest tańsze, niż życie w zwykłej kabinie mieszkalnej. W jaki sposób? Popatrzcie na te zestawienia:

kabiny sypialne ARI

fot. ARI Legacy Sleeper

Do raty leasingu producent doliczył koszty obiadów w przydrożnych restauracjach, pracy silnika na postoju oraz założył, że w miesiącu należy się wyspać w hotelu. W sumie wyszło miesięcznie 3.675 dolarów.

kabiny sypialne ARI

fot. ARI Legacy Sleeper

W przypadku ciężarówki wzrasta rata do 4.015 dolarów, znikają koszty stołowania się w restauracjach, za to pojawia się pozycja zakupy na 270 dolarów. Pojawia się koszt paliwa do generatora, znikają koszty hotelu i pojawia się dodatkowe 750 dolarów z tytułu dodatkowych wpływów, gdy nie trzeba czekać na prysznic na truckstopach. Producent wyliczył, że w ciągu miesiąca można dzięki temu przejechać dodatkowe 500 mil. Naszym zdaniem, wyliczenia te są nieco naciągane i wymagają od kierowcy dużej samodyscypliny (własnoręcznego gotowania, co w sumie może wyjść na zdrowie, co także może przeliczyć na dolary), ale pomarzyć o długiej wyprawie w takiej kabinie zawsze można… Na przykład takim Kenworthem 🙂