Oszukiwanie tachografu i układu oczyszczania spalin kosztuje, o czym przekonał się bułgarski kierowca i przewoźnik.

Inspektorzy z Rzeszowa kontrolowali pojazdy przejeżdżające odcinkiem drogi ekspresowej S19 koło MOP-u Stobierna. Do kontroli wytypowali pojazd bułgarskiego przewoźnika. Już po wstępnej analizie cyfrowych danych, zarejestrowanych zarówno na karcie kierowcy, jak i w tachografie nabrali podejrzeń, że kierowca ingeruje w prawidłową pracę urządzenia zapisującego aktywności kierowcy. Początkowo obywatel Bułgarii zaprzeczał temu. Później jednak zmienił zdanie i okazał magnes, którym fałszował rzeczywiste wskazania tachografu.

Na tym jednak nie koniec. Inspektorzy znaleźli jeszcze w pojeździe tak zwany emulator AdBlue. Używanie tego urządzenia powodowało wyłączenie system SCR, co skutkowało emisją nie do końca oczyszczonych spalin.

Magnes i emulator zostały skonfiskowane w celach dowodowych. Wobec przewoźnika toczy się postępowanie administracyjne w sprawie nałożenia kary pieniężnej w wysokości 10 tysięcy 500 złotych. Z konsekwencjami finansowymi musi liczyć się również osoba zarządzająca transportem w przedsiębiorstwie.