Pierwszy raz ciężarówki z Lego wykonane przez Tomka zobaczyliśmy ładnych parę lat temu na Modell Truck Manii. Tomek nadal pasjonuje się budową modeli z Lego, a teraz są one jeszcze bardziej efektowne i dopracowane.

Mieszkający w Środzie Śląskiej Tomek Wargal ma dziś 30 lat i należy do wcale nie małego grona dorosłych miłośników klocków Lego. Są wśród nich zarówno kolekcjonerzy modeli budowanych „z pudełka” oraz nieporównanie bardziej kreatywni twórcy własnych konstrukcji. Tomek zalicza się zdecydowanie do tych drugich. 

Kiedy zacząłeś interesować się budowaniem własnych modeli z klocków Lego? 

Moja przygoda z Lego zaczęła się 24 lata temu od pierwszego zestawu jaki dostałem w prezencie. Zawsze uwielbiałem potężne ciężarówki, zresztą mój tata był zawodowym kierowcą i od momentu gdy pierwszy raz zabrał mnie w trasę, budowałem już tylko takie maszyny. Pierwszy mój model, który przypominał oryginał to było Renault Magnum. Poduszki kabiny zawieszenia kabiny własnego pomysłu zrobiłem z gąbki do mycia. To działało!

Volvo F12 PEKAES Lego

A kiedy pojawiły się te naprawdę duże modele?

Pierwsze ciężarówki z Lego w skali 1/13, której przyjęcie wynika z rozmiaru produkowanych przez Lego kół, zaczęliśmy tworzyć z moim kolegą Piotrkiem, gdy na forum Polskiego Klubu Miłośników Ciężarówek zobaczyliśmy wspaniałe prace Holendra Dennisa Bosmana. To nas tak zainspirowało, że połączyliśmy nasze zbiory klocków i otworzyliśmy w piwnicy własną pracownię. Jako pierwszy powstał DAF 95XF, następnie Scania 144, Peterbilt i Volvo F12 w różnych konfiguracjach. Byliśmy razem na kilku wystawach Modell Trick Mania, na których zdobyliśmy II i III miejsce w kategorii „konstrukcja własna”. Potem wszystko się trochę rozeszło, ponieważ każdy z nas miał inne plany.

Jak widać po twoich najnowszych modelach, postanowiłeś jednak powrócić do tematu budowy klasycznych ciężarówek.

Tak. Postanowiłem odbudować Volvo F12, jednak już w żółto-czerwonych barwach PEKAES. Chciałem także, by było znacznie wierniejsze w szczegółach od tego modelu sprzed wielu lat. Scania 141 to już całkowicie moja własna konstrukcja.

Skąd bierzesz odpowiednie klocki do budowy modeli. Przecież nie z fabrycznych zestawów?

Początkowo opieraliśmy się na swoich zbiorach. Potem zaczęliśmy je sortować i sprzedawać kolegom zbędne elementy, kupując w zamian to co było potrzebne. Teraz zaopatruję się głównie w sklepach internetowych Bricklink działających w różnych krajach. Najczęściej zamawiam klocki w Polsce, Czechach i Niemczech.

Cały wywiad w czerwcowym wydaniu TRAILER Magazine.